- Przedstawione w nowelizacji rozwiązania stanowią kompromis warunkujący zachowanie ładu przestrzennego przyjętego na terenie danej gminy przy jednoczesnym uproszczeniu i przyspieszeniu postępowania administracyjnego prowadzonego w związku z podziałem nieruchomości - mówi Dariusz Panasiuk, rzecznik prasowy Ministerstwa Budownictwa.
Dotychczas podział nieruchomości dokonywany był na wniosek i koszt osoby, która miała w tym interes prawny. Nowelizacja nie wprowadza tutaj zmian, z tym że osoba zamierzająca dokonać podziału nieruchomości kierowałaby wniosek do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta z dołączoną mapą z projektem podziału. Jeżeli do propozycji dokonania podziału nie pojawią się zastrzeżenia, w terminie 45 dni, licząc od dnia złożenia wniosku, podział nieruchomości nastąpi z mocy samego prawa, co właściwy organ potwierdzi stosowną klauzulą na mapie z projektem podziału. - Natomiast w przypadku, gdy przedłożony do zaopiniowania projekt podziału nie będzie wypełniał warunków narzuconych przepisami ustawy, np. będzie niezgodny z ustaleniami planu miejscowego albo nie będzie realizował wskazanego przez wnioskodawcę celu, przed upływem 45 dni od dnia złożenia wniosku, organ będzie zobowiązany do wydania postanowienia o niedopuszczalności podziału nieruchomości, na które służyć będzie zażalenie. Jeżeli zatem, wnioskodawca przedstawi wraz z wnioskiem projekt (mapę), który odpowiadać będzie ustaleniom planu miejscowego, to postępowanie administracyjne, łącznie z dokonaniem oceny zgłoszonego wniosku o podział, trwać będzie 45 dni - tłumaczy Dariusz Panasiuk.
Co więcej, według proponowanych zmian wójt, burmistrz albo prezydent miasta nie będzie również mógł zawiesić postępowania na okres 12 miesięcy, tak jak ma to miejsce obecnie. Sytuacja ta dotyczy tych nieruchomości, które nie są objęte miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Ponadto projekt nowelizacji przewiduje zmiany odnośnie opłat adiacenckich z tytułu podziału nieruchomości. Obecnie wynoszą one maksymalnie 50 proc. Nowelizacja redukuje ją o 20 proc.
- Projekt nowelizacji jest obecnie przedmiotem uzgodnień międzyresortowych. Biorąc pod uwagę zgłoszone w procesie tych uzgodnień uwagi do projektu z dnia 14 marca 2007 r., należy oczekiwać, że ostateczna wersja noweli będzie różnić się od projektu - zaznacza rzecznik Ministerstwa Budownictwa